Kwarta w kwarta po sto pidziesit zotych. Dzielili si obaj z ksidzem zgodnie. I dopiero kiedy Gadki by w przedostatniej klasie licealnej, rzecz si wydaa. Zadano z fundacji, aby mody kleryk osobicie przyby na spotkanie alumnw korzystajcych z legatu. Trzeba byo si zdemaskowa. Ksidza dobrodzieja przeniesiono do jakiej ndznej parafijki na Zalipiu, a nasz niedoszy kapan zamiast na prymicj trafi do sali sdowej. 